O MNIE

Hej!

To mogłaby być historia o tym, jak rzuciłam pracę w korpo i uciekłam w Bieszczady lepić garnki ; ) Mogłaby – ale nie będzie. Znasz takich pewnie już wiele. Są w życiu rzeczy czarne lub białe, jednak znakomita większość mieści się gdzieś pomiędzy. I ja jestem tego przykładem. Ale od początku.

Mada Ceramics – czyli kto?

Jestem Magda. Tworzę ceramikę użytkową oraz home decor pod marką Mada Ceramics.

Znajdziesz u mnie głównie wazony, mydelniczki, podstawki na biżuterię, miseczki czy rozmaite przedmioty na stół.

Szukasz czegoś unikatowego? Jesteś w dobrym miejscu!

Cały proces powstawania ceramiki jest w moich rękach – lepię, wałkuję, ugniatam, zacieram, składam, formuję, wygładzam, skrobię i szkliwię – ręcznie. Nie toczę na kole, nie wykonuję odlewów, które dają identyczny kształt za każdym razem.

Moja droga

Jestem absolwentką zarządzania – mam dyplom polski oraz brytyjski (w UK studiowałam przez 2 lata). Po tym czasie weszłam radosnym krokiem do świata korporacji, najpierw jednej, potem drugiej. Spędziłam tak 8 lat. To właśnie w tym czasie wpadłam na pomysł, żeby wybrać się na zajęcia z ceramiki.

Trafiłam na miejsce, gdzie czas z gliną okazał się celebracją bycia – ze sobą samym i z innymi. Były kadzidełka, muzyka, dobre ciastko i rozmowy od serca, które jakoś same z siebie się rodziły. Zyskałam poczucie, że odkryłam coś bardzo cennego. Glinę pokochałam najbardziej za to, że daje namacalny efekt. Niewiele ma wspólnego z analizą finansową fruwającą gdzieś w chmurze i istniejącą tylko w czasie wyświetlania na ekranie komputera. Był kloc gliny – jest wazon na stole. Jest i będzie : )

Potem zaszłam w ciążę i od tamtej pory, przez kolejne lata, aż do dziś, nie rozstaję się z ceramiką. Moim głównym zajęciem jest tymczasowo opieka nad dziećmi. Czas z nimi „w domu” dał mi przestrzeń, żeby rozwijać własną markę. (Chociaż zdarza się, że jedną ręką macham grzechotką a drugą robię ostatnie wygładzenia na jakimś naczyniu. Glina jak bobas – zazwyczaj nie może poczekać!). Ciągle się dokształcam, eksperymentuję, sprawdzam co się Wam podoba. Nieustannie sprawia mi to ogromną przyjemność.

Czy wrócę do korporacji? Zapewne tak. Chociaż przyznam, że marzy mi się pracownia z prawdziwego zdarzenia, która nie jest tylko pokojem i w której spotkamy się kiedyś na warsztatach : )

Dla Ciebie

Zapraszam Cię do mojego ceramicznego świata. Chcę, żeby moje wazony sprawiały, że częściej przyniesiesz kwiaty do swojego domu. Albo uśmiechniesz się, patrząc na ulubioną mydelniczkę, kiedy bierzesz kąpiel po intensywnym dniu. Albo zbudujesz wyjątkowe wspomnienie domu w pamięci swoich dzieci „bo u mamy to na stole zawsze stała taka cukiernica..”

Niech moja ceramika da Ci poczucie elegancji, przytulności i najzwyczajniej sprawia Ci radość. W końcu diabeł tkwi w szczegółach a magia tkwi w dodatkach ; )